Siedziałyśmy w parku i rozmawiałyśmy. To miejsce gdzie wtedy byłyśmy..było nasze-moje i Pauliny. Było to miejsce, gdzie chodziłyśmy jak miałyśmy jakieś problemy, sprawdziany lub chciałyśmy odpocząć od reszty ludzi. Było tam pięknie..Jeziorko, drzewka, które wtedy były pokryte śniegiem..
•Jak ja kocham tutaj przychodzić..•położyłam się na ławce, a głowę oparłam o Pauliny kolana.
•Nasze miejsce gdzie możemy się schować przed innymi. Nasze gniazdko..Mam nadzieję, że nie przyprowadzisz tu tego twojego chłoptasia..•zaczęła stały temat.
•Nie wiem dlaczego ty go tak nie lubisz. Daj mu szansę, a jak go poznasz lepiej to zmienisz zdanie.
•Hym..dlaczego go nie lubię? Jest chamski, myśli tylko o sobie, wszystko inne ma w dupie, a ciebie traktuje jak służącą. Nie zasługuje na ciebie. Co ty w nim widzisz?
•Nie wiem..Przecież wiesz, że ja nawet nie wiem co do niego czuję. Po prostu chce dać mu szansę, chcę spróbować, a może coś z tego wyjdzie..
•A może nie..•wymamrotała szybko Paulina.
•Poli wredna jesteś!•spojrzałam na nią mrużąc oczy.
•Szczera jak już.•pokazała mi język.
•Dobra, dobra, ale..•zaczęłam mówić, ale moja komórka mi to przerwała. Wyjęłam ją i spojrzałam kto dzwoni.•O wilku mowa..
•Błagam powiedz, że jesteś zajęta lub coś..
•Dostaniesz zaraz. Siedź cicho bo odbieram..
Odebrałam i zaczęłam z nim rozmawiać. Niestety spokojnie Pola nie dała mi pogadać..cały czas robiła głupie miny i żartowała sobie z Kuby.
•Cześć. Gdzie jesteś?•zaczął.
•Teraz..? Yyy..W parku z Paśką na spacer poszłam.•mówiłam zatykając usta Pauliny moją dłonią, bo już chciała mu coś powiedzieć. •Ok. To się szykuj, bo zabieram cię na kolacje. Za ile będziesz gotowa? •cały czas mówił i nie dał mi dojść do słowa.•Dobra to będę za godzinę po ciebie.
•Jest teraz ze mną w parku i może do cholery zamkniesz gębę i wysłuchasz jej zdania?!•wyrwała mi telefon z ręki i zaczęła mówić Pola.
Jego zatkało..Mnie zresztą też. Dopiero po chwili się odezwał, przeprosił i poczekał na moją odpowiedź. Zdecydowałam, żeby pod wieczór po mnie przyjechał. Gdy się rozłączyłam od razu zaczęłam się śmiać z Poli.
•Ty to masz gadkę. Brawo haha. Tylko chyba trochę przesadziłaś.
•Eee..przeżyje.•uśmiechnęła się pod nosem.
W domu od razu ruszyłam w stronę łazienki. Wykąpałam się i owinięta w ręczniku poszłam do swojego pokoju. Nie za bardzo wiedziałam w co się ubrać, więc zaczęłam przeszukiwać szafę. Postanowiłam, że nie będę się "stroiła", bo to będzie zwykła kolacja. Komplet, który założyłam na siebie wyglądał tak:
Paulina pomogła mi z makijażem, spięłam włosy i byłam gotowa. Gdy zakładałam kurtkę zadzwonił ktoś do drzwi.
•Wejdź już wychodzę, tylko..•otworzyłam drzwi, ale nie patrzyłam kto za nimi stoi tylko od razu się odwróciłam po torbę.•Dugi?!•pisnęłam gdy zobaczyłam kto stoi za mną.
Douglas mówił cały czas po angielsku, ponieważ za bardzo kaleczył polski :D .
•No hej.•uśmiechnął się szeroko i mnie przytulił do siebie.
•Ale..skąd ty tu..•mamrotałam uśmiechnięta i zdziwiona.•Jak ja się za tobą stęskniłam!•spojrzałam na niego i mocno się do niego przytuliłam.
•Co się tu dzieje?•wyszła Pola z kuchni.
Jej reakcja była podobna, ale..Właśnie, bo Douglas to nasz przyjaciel, a raczej brat :). Teraz to już tylko mój, bo Pola jest jego dziewczyną. Mieszka w Anglii i pracuje.
•Cześć kochanie!•chciał ją przytulić, a ona wtedy wskoczyła mu na ręce i mocno go przytuliła.
•Jak ja się za tobą stęskniłam!!•pocałowała go w usta.
•To nie gadaj tyle tylko się przywitaj.•namiętnie pocałował ją w usta. Postawił ją powoli na ziemi i obejmując ją w pasie cały czas ją całował.•Też tęskniłem. Kocham cie.
Przerwał im to dzwonek do drzwi. Otworzyłam i szybko się pożegnałam całując ich w policzki. Gdy wyszliśmy Kuba od razu przyciągnął mnie do siebie i chciał pocałować w usta, ale ja się schyliłam unikając jego pocałunku. Szybko go pocałowałam w policzek i wsiadłam do samochodu. Przez całą drogę milczeliśmy. Jedynie czasami zapytał o coś, ale wtedy ja szybko odpowiadałam i dalej wsłuchiwałam się w piosenki, które leciały na mojej ulubionej płycie (na płytę Pola zgrała wszystkie moje ulubione piosenki i wręczyła mi ją na urodziny). Samochód się zatrzymał, ale Kuba z niego nie wysiadał..
•Coś się stało? Dlaczego się zatrzymaliśmy?•powiem szczerze przestraszyłam się.
Wtedy Kuba się nade mną pochylił i po raz kolejny chciał mnie pocałować. Zdenerwowałam się i krzycząc wysiadłam z samochodu.
•Jeszcze raz mnie dotkniesz to pożałujesz! Masz przestać! Dociera to do ciebie?!•stałam przy masce samochodu, a on powoli wysiadł z samochodu i oparł się o maskę.
•Przepraszam..Wiem, że jeszcze nie jesteś gotowa, ale..
•Ale?! To ma się więcej nie powtórzyć! Bynajmniej do momentu aż ja nie będę gotowa.•mówiłam próbując zachować spokój.
•Ok. Przeprosiłem. To co idziemy?•wyciągnął rękę w moją stronę.
•Tak.•szepnęłam cicho i złapałam jego dłoń.
Kolacja minęło w miarę miło. Czułam się dziwnie w towarzystwie Kuby..nieswojo, nudno. Próbowałam nie dać tego po sobie poznać. Po kolacji wyszliśmy, a Kubie zachciało się pospacerować. Uwielbiałam spacery, ale sama lub z bliską mi osobą.
•Co tak milczysz?•wyrwał mnie z zamyślenia, gdy patrzyłam na gwiazdy.
•A tak jakoś..•wymamrotałam.•Piękne niebo..
•Normalne. Co ty widzisz w nim pięknego?•zdziwił się Kuba.
•Nieważne..To gdzie idziemy?
•A gdzie chcesz?
•Najlepiej to do domu, bo jest chłodno..•wtuliłam się w szalik i kurtkę.
•Ok. To chodź do samochodu.
Jechaliśmy nie odzywając się do siebie, ale na szczęście tą niezręczną ciszę wypełniała muzyka. Oparłam głowę o szybę i wpatrywałam się w widoki za oknem. Gdy dojechaliśmy na miejsce Kuba odprowadził mnie pod drzwi.
•Może wejdziesz? Przyjechał Douglas i byśmy posiedzieli?•zaczęłam.
•Nie będę przeszkadzał lepiej już pójdę..
•Chodź.•uśmiechnęłam się chyba pierwszy raz tego wieczoru, i łapiąc go za rękę wciągnęłam do środka.
Drzwi po cichu zamknęliśmy, bo nie wiedziałam czy Dugi i Polly już śpią czy nie. Kurtki i buty zostawiliśmy na korytarzu i weszliśmy do kuchni. Zrobiłam herbatę i poszliśmy do salonu. Tam siedzieli przytulając się-zakochani.
•Hej. Przyprowadziłam..gościa.•powiedziałam niepewnie, bo wiedziałam jaka będzie reakcja Poli.
•Cześć.•usłyszałam mamrotanie Pauliny.
•Siadaj Kuba. Co wy na to żeby obejrzeć jakiś film?
•O! To bardzo dobry pomysł. Kto wybiera?•uśmiechnął się Dugi..
•A kto zawsze wybiera..?•droczyła się z nim Pola.
•Hm..•uśmiechnęłam się szeroko razem z Dugim.•No my!
Chciałam obejrzeć film, w którym "nasza gwiazda" grała, ale on się nie zgodził. Jego umowa:
•Obejrzymy ten film, jeśli najpierw obejrzymy jakiś horror.•uśmiechał się pod nosem.
•Jasne..Ok zgoda.
•No to ten..•pokazał płytę z tytułem filmu, gdy już znalazł.
Film pod tytułem "Nienarodzony". Wiedziałam już, że spokojnie nikt tego nie obejrzy. Ja jednak musiałam jakoś panować nad strachem jak chciałam obejrzeć naszą gwiazdę :p. Polly wtuliła się w Douglas'a z jednej strony, a ja z drugiej. Zawsze tak oglądaliśmy horrory. Kuba siedziała rozwalony na fotelu i niczym się nie przejmował..Film się zaczął..Był okropny, straszny..Dugi cały czas się uśmiechał pod nosem i jeszcze nas straszył, ale jak obydwie z Polą pisnęłyśmy to przestał. Film trwał półtorej godziny.
•No wreszcie! Nigdy więcej horrorów z tobą!•krzyknęłam na Dugiego.
•Oj przesadzasz. Polly, a tobie jak się podobało?•uśmiechał się pod nosem.
•Proszę cię ja teraz nie będę w stanie sama spać w pokoju!
•Nie będzie sama..•zaczął ją przytulać.
•Dobra koniec! Teraz obietnica..Oglądamy jakiś film z tobą.
•Musimy..?
•Tak?! "LOL" oglądamy? Polly dasz radę?•uśmiechałam się.
•Nie..Moja zazdrość rozwali ten telewizor.•uśmiechała się szeroko.
Przystało na tym filmie. Kuba musiał już iść do domu, więc go odprowadziłam do drzwi, pożegnaliśmy się i wróciłam do pokoju. Film już się zaczynał. Uwielbiałam ten film, ale nasz "Kyle" nie był zadowolony, że ogląda siebie na ekranie. Zakończyliśmy oglądanie po północy. Poszłam do siebie. Wykąpałam się, przebrałam i położyłam się spać.
![]() |
| Zdjęcie Douglasa z filmu -LOL-gdy grał" Kyle'a" :). |
Witam ponownie :D
Oto pierwszy rozdział :) Czekam na komentarze :)
Jeśli pojawiły się jakieś błędy to przepraszam :).


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz